Współczesna powieść rozgrywająca się w latach 1945-1989, osnuta na motywie poszukiwania świętego Graala, którym dla bohatera staje się teoria naukowa wyjaśniająca, jak "działa" Wszechświat. Stanisław Szmit, rodowodem z "mierzwy ludzkiej", jak Neo z Matrixa, czuje, że coś w otaczającej go rzeczywistości jest nieprawdziwe. Zanim dana mu będzie szansa zerknięcie na drugą stronę lustra i zrozumienia fragmentu inskrypcji templariuszy, którą znajduje… (more)
Współczesna powieść rozgrywająca się w latach 1945-1989, osnuta na motywie poszukiwania świętego Graala, którym dla bohatera staje się teoria naukowa wyjaśniająca, jak "działa" Wszechświat. Stanisław Szmit, rodowodem z "mierzwy ludzkiej", jak Neo z Matrixa, czuje, że coś w otaczającej go rzeczywistości jest nieprawdziwe. Zanim dana mu będzie szansa zerknięcie na drugą stronę lustra i zrozumienia fragmentu inskrypcji templariuszy, którą znajduje jako dziecko, otaczająca go rzeczywistość wystawi go na szereg prób. Zwykła nieznajomość życia, błędne kroki, romanse i miłości, polityczne i religijne uwarunkowania, przypadkowe posunięcia wikłają go w codzienność, z której ciężko się wyrwać. Jego matka umiera przy porodzie, ojciec rozpływa się jeszcze przed faktem w przygasającej zawierusze II wojny światowej. Dzieciak otrzymuje wybrane na chybił trafił nazwisko i imię i wychowuje się w przybranej rodzinie na Ziemiach Odzyskanych. Tam, pod wpływem przyrody, doznań, doświadczeń, obserwacji kształtuje się jego charakter. Nie jest przeciętnym osobnikiem, ma dociekliwy, analityczny umysł, zdolności techniczne i matematyczne. Zaczyna robić małą karierę w wojsku. Ale o studiach już nie ma mowy, dowódcy mu nie pozwalają. A właśnie dochodzi do filozoficznych uogólnień i tworzy własną teorię, którą chciałby podeprzeć wiedzą, jaką zdobywa się na wyższym szczeblu edukacji. Zwolniony z wojska na "wariackich papierach" wciąga się w życie cywilne,ociera o nielegalne struktury opozycji, zostaje skazany za szpiegostwa i zdradę tajemnicy wojskowej, trafia do więzienia. Tam, jako samouk, korzystając z więziennej biblioteki, pogłębia stworzoną przez siebie teorię, formułując tytułowe prawo - regułę kreacji. Zła wola więziennego psychologa sprawia, że trafia do szpitala psychiatrycznego. Stanisławowi udaje się uciec i skontaktować z profesorem uniwersytetu. Atmosfera wokół niego powoli się zagęszcza, choć w kraju zaczyna się odwilż - Magdalenka, nastroje przedwyborcze przed pamiętnym czerwcem 1989 r. Chcąc za wszelką cenę uniknąć ponownego zamknięcia w więzieniu lub szpitalu, wydostaje się dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności za granicę. Przybywa do Włoch i tam, w ostatniej scenie, podczas erupcji wulkanu Etna, szuka empirycznego potwierdzenia swoich dociekań. Recenzje Czytelników: "Są takie książki, które odkrywają może nie całe światy, ale nowe szufladki w naszym unormowanym systemie czytelniczym. Trzecia z kolei publikacja Artura Boratczuka jest właśnie taką książką. Czytając ją, jak już dawno nie miałam takiego wrażenia, że nie czuję pod sobą twardego gruntu, na który złożyły się lata lektur. I co najważniejsze - wcale mi to nie przeszkadzało! (...)" Cała recenzja pod adresem: http://ksiegozbior.blogspot.com/2011/07/swiat-poskadany-z-czesci.html "(...) Nie zamierzam pisać tutaj peanów na cześć autora, ale uważam, że jeśli self-publishing owocowałby tylko takimi książkami, to nikt nie musiałby się martwić o ewentualne zaniżanie literackiego poziomu rynku. Zdarzyło mi się czytać znacznie gorsze książki od "Wedle reguły kreacji" i nikt mi nie zwróci straconego przy nich czasu. Tym razem czasu nie straciłam - i uważam tak, mimo że generalnie nie przepadam za polską prozą. (...)" Cała recenzja na blogu: http://kawalekcienia.blogspot.com/2011/07/wedle-reguy-kreacji-artur-boratczuk.html "(...) Powieść Artura Boratczuka traktuje właśnie o takim niepoprawnym marzycielu, który na przekór wszelkim przeciwnościom stara się urzeczywistniać swoje marzenia, by na koniec dojść do zaskakującej pointy (...) Jako wielka miłośniczka niebanalnego, malowniczego i poprawnego języka literackiego gratuluję autorowi wypracowania sobie naprawdę nieskazitelnego stylu (...)" Cała recenzja pod adresem: http://krainachwilowegozapomnienia.blogspot.com/2011/07/z-pokora-wobec-marzen.html "(...) „Wedle reguły kreacji” to opowieść o tym, że warto walczyć o swoje marzenia, nawet jeśli los rzuca kłody pod nogi. To także opowieść o polityce, o reżimie, który „obezwładnia” obywateli,(akcja książki toczy się w latach 1945 – 1989). Czytelnik odnajdzie tutaj również coś z legendy (wątek św. Graala) oraz coś z nauki (teorie Stanisława). Spore wrażenie wywarł na mnie styl w jakim utrzymana jest książka. Styl oryginalny, „niedzisiejszy”, który zapada w pamięć. Autor bardzo sprawnie posługuje się językiem i dostosowuje go do miejsca i czasu przedstawionych zdarzeń. Jest to język nie przesłodzony, wręcz minimalistyczny, który dodaje całości autentyczności. Polecam nie tylko miłośnikom powieści obyczajowych." Cała recenzja: http://ksiazki-do-poduszki.blogspot.com/2011/07/artur-boratczuk-wedle-reguy-kreacji.html "(...) Tym, co w opowieści Boratczuka przyciąga najbardziej jest niezwykły język, jakim posługuje się autor. Niesamowicie mile zostałam tym zaskoczona. Dlaczego? Bo nie spodziewałam się, że w dzisiejszych czasach można posługiwać się tak przyjemną w odbiorze polszczyzną. I to jeszcze mężczyzna! Proza Boratczuka pozbawiona jest tej - tak często spotykanej u panów - wulgarności i surowości, które nierzadko zniechęcają do lektury. Wielką przyjemnością było dla mnie zagłębianie się w znakomite dialogi i niezwykle plastyczne opisy. To zdecydowanie największy atut tej minipowieści! Sama fabuła powinna przypaść do gustu miłośnikom legend, miłośnikom polityki i tym, którzy pasjonują się nauką. Ale nie tylko. Bo ja do żadnej z tych grup nie należę, a Wedle reguły kreacji przeczytałam z wielką przyjemnością. (...)" Cała recenzja: http://kreatywa.blogspot.com/2011/07/wedle-reguly-kreacji-artur-boratczuk.html
(less)
5 books